Polityka wobec ziemiaństwa
U progu II Rzeczypospolitej większość partii politycznych opowiadała się za znacznym ograniczeniem roli ziemiaństwa. Postulowano przymusowe wywłaszczenia, a w 1925 r. uchwalono ustawę o reformie rolnej za odszkodowaniem. Ziemiaństwo broniło się przed reformą, podkreślając przywiązanie do ziemi oraz wyższą wydajność produkcji rolnej w wielkich majątkach w stosunku do gospodarstw chłopskich.
Po przewrocie majowym w 1926 r. władze sanacyjne zmieniły swój stosunek do ziemiaństwa, postrzegając tę warstwę jako jeden z filarów polskiej państwowości. Doszło wówczas do spotkania Józefa Piłsudskiego ze środowiskami ziemiańskimi i arystokratycznymi na zamku Tarnowskich w Dzikowie i rok później u Radziwiłłów w Nieświeżu. Efektem tych spotkań było poparcie udzielone przez ziemiaństwo nowej władzy, która miała wyprowadzić kraj z chaosu.
Okres międzywojenny to czas walki ziemian o utrzymanie swej pozycji majątkowej. Trwał wtedy proces zmniejszania stanu posiadania wielkiej własności na rzecz gospodarstw chłopskich. Na wsi panował bowiem ogromny głód ziemi, mimo że w latach 1918–1938 rozparcelowano i sprzedano chłopom 2,5 mln ha.